
Drzeć się jak stare prześcieradło
Jeżeli ktokolwiek próbował kiedykolwiek przedrzeć na pół jakieś prześcieradło, wie doskonale, jaki odgłos ono wówczas wydaje. Stąd właśnie zapewne wzięło się powiedzenie o tym, że ktoś się drze jak stare prześcieradło. Używamy tegoż sformułowania zwykle w dość ironicznym kontekście. Dla przykładu czteroletni synek mojej koleżanki darł się w niebogłosy, kiedy ta grzecznym, aczkolwiek stanowczym tonem odmówiła mu kolejnego ciasta. Obiecała małemu, że dostanie je wówczas, kiedy łaskawie zje kanapkę. Dzieciak rzecz jasna nie chciał o tym słyszeć i urządził scenę z piekła rodem. Koleżanka wykazała się ogromna cierpliwością i oznajmiła dziecku, że nie musi się drzeć niczym stare prześcieradło, ponieważ zjedzenie kanapki i tak go nie ominie. Znajomi pokłócili się i kłótnia przerodziła się oczywiście w awanturę z różnymi wyzwiskami i tym podobne. Znajomy miał już po jakimś czasie dość wysłuchiwania wrzasków żony, powiedział jej, że drze się jak stare prześcieradło, po czym ostentacyjnie opuścił pokój.